PRAWA
NATURY dotyczące bytu istot. |
Usiądź pod drzewami, najlepiej gdy nie
słychać radia, samochodów i innych cywilizacyjnych odgłosów. Wycisz swoje emocje,
rozbiegane myśli. Wsłuchaj się w odgłosy przyrody: owady, poruszane wiatrem liście,
ptaki, a nawet ciszę. Obserwuj to zmysłami. Może poczujesz jak wielka i subtelna jest
przyroda, jak bardzo trzeba ją chronić przed wrogimi jej i nieobliczalnymi ludźmi ...
Czujesz? Czujesz to? Przyroda jest dla nas, ale nie po to abyśmy ją niszczyli. Cieszmy
się nią nie robiąc jej szkody. "Jesteśmy częścią natury a nie jej
gośćmi".
1. Każda żywa istota ma boskie prawo do życia i szczęścia tu i teraz.
2. Zadawanie cierpienia, zjadanie cierpienia, zanieczyszczanie i
niszczenie przyrody, przyczyniają się do odwracania się natury przeciwko nam i naszym
bliźnim (odległość nie ma dużego znaczenia) - prawo akcji i reakcji.
3. Nic nie dzieje się przypadkowo, wszystko ma swoją przyczynę - prawo
przyczyny i skutku.
4. Organizm ma możliwość regenerowania się, utrudniają to różne
obciążenia - prawo samoleczenia.
5. Każda myśl człowieka jest kreatywna, nie znika, przyczynia się do
tworzenia jego przyszłości - prawo tworzenia.
6. Bóg szanuje naszą wolę, nie wymusza na nas żadnych decyzji - prawo
własnej woli.
7. Prawo do naprawiania błędów. Jeśli nie uda się naprawić teraz,
będzie trzeba w zupełnie innym czasie przepracowywać, przecierpieć.
Nie ma ucieczki, a samobójstwo tylko pogorszy sytuację.
Z chorobami to jak z historią;
"Historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła"
Jan Pietrzak
a teraz poważniej ... "Nie wszystko co
uznaliśmy za normalne jest prawidłowe."
Ważniejsze fizjologiczne różnice organizmów roślinożerców i mięsożerców:
Roślinożercy |
Mięsożercy |
||
1. |
Zęby: a). siekacze b). trzonowe c). kły |
dobrze rozwinięte szerokie do przeżuwania krótkie szerokie |
słabo rozwinięte cienkie ostre do rozcinania długie i ostre do rozszarpywania |
2. |
Język | gładki, krótki | szorstki, długi do chłeptania krwi i wody |
3. |
Ślina | zasadowa, zawiera ptialinę (trawienie skrobi) | kwaśna (trawienie białka), nie zawiera ptialiny |
4. |
Paznokcie | szerokie (na długich ruchliwych palcach do zrywania owoców) | szpony do rozszarpywania |
5. |
Wątroba |
mała zdolność usuwania kwasu moczowego |
duża zdolność usuwania kwasu moczowego (10 do 15 x większa niż u człowieka i orangutana) |
6. |
Żołądek | podłużny, kwas solny w małych ilościach | okrągły, 10 x więcej kwasu niż u roślinożerców |
7. |
Jelita | długie - 12 x dłuższe niż długość tułowia (w takich białko zwierzęce gnije) | krótkie - 3 x dłuższe niż długość tułowia |
8. |
Chłodzenie | pot | ziajanie |
Zjadane cierpienie kumuluje się nie tylko
w ciele fizycznym człowieka (to nie tylko adrenalina), zachodzą też negatywne zmiany w
aurze człowieka i w psychice. Wszystko to manifestuje się skłonnością do chorób z
agresją włącznie.
Nie Pan Bóg wymyślił medycynę i lekarzy. Ludzie starając się usuwać
skutki błędów wymyślili.
Każdy żywy organizm stacza dziesiątki bitew bez objawów. Jeśli są objawy chorób,
może oznaczać, że nie daje rady inaczej, a także daje sygnały swoim systemom, że
trzeba coś pilnie naprawić (np. rany), czy usunąć (np. nadmiar toksyn). Cierpienie
zwierząt, które ludzie spożywają, a także toksyny i złogi odkładają się w całym
organiźmie. Tam gdzie się odłoży ich najwięcej mogą być objawy chorobowe. Jeśli je
stłumimy, to i tak reszta pozostaje.
Nauka czasem odkrywa to co już dawno było wiadome, np., że mamy wpływ
na aktywność naszych genów przez to co jemy, przez nasze stany emocjonalne, ... .
Zwierzęta też, gdy cierpią, pozostawiają ten ślad w genach.
Dodatkowo podczas spożywania mięsa w organizmach (w naczyniach
krwionośnych, w mięśniach, ...) gromadzi się dużo toksyn (w spożywanym mięsie
samych pestycydów jest około 150 razy więcej niż w roślinach).
Naturalnym, bardzo powolnym, podświadomym procesem oczyszczania się z tego balastu są:
wydalanie i wentylacja płuc. Przy większych obciążeniach: katar, kaszel, zmiany na
skórze (owrzodzenia, bąble) ... Czasem odbywa się to w drastyczny, uciążliwy sposób:
rozstrój, wymioty, nawet pojawia się ból, który jest sygnalizatorem stanów awaryjnych
w organizmie.
Ostrymi objawami dysharmonii i balastu są: żylaki, opuchlizny, zawały, wylewy, nie
goją się rany, ..., przyspiesza się proces starzenia, pojawiają się lęki, a nawet
wczesna śmierć. Przyczyny wegetarianizmu >>>
Podsumowując to co powyżej, nasuwa mi się wniosek: byłoby dziwne i sprzeczne jeśli
musielibyśmy zabijać aby żyć zdrowo
i w dobrej kondycji (5-te "Nie zabijaj" ... jeśli chodziłoby wyłącznie o nie
zabijanie ludzi, to byłoby "Nie morduj"). Aby to ominąć już majstrują w Biblii. (TVP - 11.11.2008.) ... ukazało się nowe
tłumaczenie Biblii, (...) Jedna ze zmian ... Piąte przykazanie " nie będziesz
mordował". Kto za tym stoi? Spróbuj sam sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Z różnych informacji jakie znajduję wynika, że wszystkie
składniki spożywcze (dostarczane z zewnątrz) jakie potrzebuje organizm do
dobrego, harmonijnego funkcjonowania są w produktach roślinnych,
zwłaszcza surowych, tego potwierdzeniem są weganie i witarianie.
Więc dlaczego z takim uporem większość "cywilizowanych ludzi"
robi sobie, a także innym istotom, szkodę i spożywa cierpienie? Zadaję sobie to
pytanie, ale trudno mi na nie odpowiedzieć, pozostają domysły i spekulacje; kto ma w
tym krótkowzroczny interes.
Zauważyłem, że ogromne znaczenie ma wierność: tradycjom, przyzwyczajeniom i
stereotypom, że "mięso ... daje siłę
i energię, jest łatwo przyswajalne, ma dużo wartości odżywczych", a okazuje
się, że jest inaczej. Na
początek wystarczy chociażby zastanowić się jak długo wytrzymamy bez jedzenia, a jak
długo bez oddychania? albo, czy lekarze aby uratować zawałowca dają mu do zjedzenia
kiełbasę? Albo, po zjedzeniu kotleta schabowego chce się spać, tak dużo
energii trzeba aby go trochę przetrawić, a przecież soja ma o 1/3 więcej białka niż
schabowy, jednak białka też nie należy za dużo spożywać, ponieważ organizm spala
zamiast węglowodanów białko, a to dodatkowo zaśmieca organizm. Warto sobie zdać
sprawę, że wegetarianizm to nie tylko soja, ale spora gama innych produktów.
Warto się zapoznawać z tym co się je, przeczytać
skład produktu i dopiero podjąć decyzję, czy go kupić.
Niektórzy producenci żywności serwują nam przykre niespodzianki. Dodają różne
składniki, których możemy sobie nie życzyć. Np.: pierogi z kapustą i grzybami ... z
tłuszczem wieprzowym. Masło roślinne zawiera diglicerydy kwasów tłuszczowych
przeważnie pochodzenia wieprzowego. Większość żółtych serów jest robiona na
podpuszczce z żołądków cieląt (zamiast roślinnej, lub syntetycznej). Ciasta,
słodycze ... z żelatyną z kości wieprzowych (zamiast roślinnych pektyn). Producenci
błonnika powlekają go ... w żelatynę wieprzową. Nie wszystkie dodatki E-... są dobre
dla nas.
Unikaj jedzenia jajek z ferm klatkowych, przyczyn jest kilka. Biznes zaślepia
ludzi na to co i jak komu czynią. Ściśnięte kury w klatkach. Ta ich męka przechodzi
na jajka. Lepiej takich jaj nie jeść. Niestety takich produktów jest u nas najwięcej.
Dlaczego mamy napędzać przemysł, który robi szkody? Jajka klatkowe są oznaczone
pieczątką. na samym początku kodu cyfrą 3. Na niektórych opakowaniach jest
wyjaśnione jakie cyfry co oznaczają:
|
0 - produkcja ekologiczna 1 - chów wolno wybiegowy 2 - chów ściółkowy 3 - chów klatkowy Pozostałe informacje kodu to: kraj (np. PL - Polska) oraz kod producenta (weterynaryjny numer identyfikacyjny). Dystrybucja >>> |
Chleb lepiej jeść, odpowiednio pieczony, bez dodatków chemicznych (u większości producentów 1% wagi chleba to chemiczne spulchniacze i dodatki smakowe). Więcej na temat >>>
Ciekawostką jest wypowiedź Agnieszki
Olędzkiej w artykule o głodówkach ("Wegetariański Świat"):
"Człowiek żyje z jednej czwartej swego pożywienia, z
pozostałych trzech czwartych żyją lekarze" - wiedziano o tym już przed
wiekami w kraju faraonów...
Było i jest bardzo dużo znanych ludzi, także sportowców wyczynowych,
którzy nie jedzą, nie jedli mięsa.
Wielu ludzi twierdzi, że nie je "trawy", a przecież zboża to rośliny z grupy
traw.
Cieszymy się i podziwiamy wspaniałe dzieła sztuki, ładne stroje,
eleganckie, wygodne samochody, a to co się dzieje na straganach z rybami (próbki z
innych miejsc) uważamy za "normalne", ile to ma wspólnego z naszym poczuciem
estetycznym ? z dobrocią, wrażliwością jaką pokazujemy w mediach ?
Dobry Bóg stworzył Naturę, dał Jej prawo reakcji i obrony, ale niestety
działa przeważnie z dużym opóźnieniem.
Z punktu widzenia religii, też są rozważania, poczytaj >> "wegetarianizm a
chrześcijaństwo".
Dowiedziałem się z radiowej trójki, że 1 października
jest Dniem Wegetarianizmu, niestety rozczarowała mnie ta audycja (2003r.) bo proponowano
nam odżywianie się: smażonymi konikami polnymi, ślimakami i żołędziami pieczonymi w
popiele.
Wracając do tematu, jedzenie jest ważne, ale dla dobrego stanu zdrowia
ważne są w kolejności:
1. oddychanie (czym, jak i gdzie oddychamy, czy w ruchu),
2. sen (jak śpimy, w jakim miejscu, jak długo), [Zaburzenia
snu]
3. i dopiero picie i jedzenie (co jemy, co z czym, jak i jak dużo).
Czy zdajemy sobie sprawę, że większość ludzi oddycha bardzo płytko?, że w wyniku
tego w płucach pozostawiamy bardzo dużo zużytego powietrza?
W odróżnieniu od maszyn, organizmy nie
zużywają się. W przeciwnej sytuacji żylibyśmy tylko do kilku lat po
urodzeniu. Zużywają się, starzeją poszczególne komórki, tkanki, ale w zdrowych, "drożnych" organizmach zostają
zamieniane zdrowymi (jak do tej pory wyjątkiem są zęby), a komórki nowotworowe są w
porę zwalczane. Zakłócenie tego procesu jest nad ciekami wodnymi.
Organizm najbardziej jest zaśmiecany przez: mięso
i wszystko co z uboju, mleko, jego przetwory (patrz poniżej punkt - link 7.)
oraz nadmiar cukru i skrobii, niewłaściwe łączenie produktów, a także
pozostałości po lekarstwach - zwłaszcza po antybiotykach. Mniej złogów i toksyn
pozostawiają produkty ROŚLINNE przetworzone termicznie, lub chemicznie; z tymi
zanieczyszczeniami organizm znacznie łatwiej sobie radzi. Najlepiej jeśli jest
oczyszczony z największego pokarmowego błotka.
Głodówki, (nie mylić z głodzeniem), posty, nie są łatwe do przeprowadzenia. Trzeba
dokładnie znać temat aby sobie szkody nie zrobić (zwłaszcza przy dłuższych niż 3
dni). Na przykład, że złe samopoczucie (zawroty głowy) w czasie głodówki nie są
spowodowane brakiem energii i siły, ale zatruciem własnymi toksynami, które w czasie
wstrzymania się od jedzenia wchodzą w krwiobieg. Przy takich objawach trzeba ostrożnie
zakończyć głodówkę.
W uproszczeniu mechanizm jest taki: gdy przestajesz
jeść, organizm wykorzystuje ten czas na oczyszczanie się, ale zbyt intensywne
oczyszczanie może być niebezpieczne.
Wszystkie takie działania trzeba
konsultować z lekarzem.
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby starsze, zwłaszcza zażywające spore
ilości lekarstw, a także osoby spożywające duże ilości pokarmów. Dla nich nawet
post jednodniowy może być groźny. Trzeba też wiedzieć, że owoce wzmagają
oczyszczanie organizmu, a zbyt gwałtowne oczyszczanie jest niebezpieczne. Trzeba to
robić stopniowo (nie chodzi tu o odzwyczajanie się od jedzenia), ponieważ w czasie
postu organizm przestawia się na uwalnianie niepotrzebnych substancji, które w
większych ilościach mogą spowodować np.: zatykanie naczyń krwionośnyc, czy zatrucie
innych obszarów organizmu uwalniającymi się toksynami. Na początek lepiej wstrzymywać
się od stałych posiłków w nocy i przedpołudniem, jeśli samopoczucie pozwoli, to
zjeść pół jabłka, odczekać około 20 minut i dopiero tradycyjny posiłek. Pij wodę
mineralną w rozsądnych ilościach.
Następny krok, to post jednodniowy.
W czasie postu nie rób z siebie męczennika, ciesz się, że oczyszczasz organizm ku
lepszemu samopoczuciu i dla zdrowia, oczywiście wszystko z umiarem.
Myślę też, że jeśli robimy racjonalne głodówki (np. raz na pół roku) i
zmniejszymy spożywanie tego co najbardziej zamula organizmy na korzyść surowych
produktów roślinnych (oddzielnie jemy różne produkty, szczególnie owoce i
warzywa), unikamy produktów przetwarzanych: termicznie, chemicznie, czy w mikrofalówce,
do wyboru potraw używamy także zmysłu węchu, nie przejadamy się zwłaszcza białkiem
i węglowodanami, dbamy o ruch na świeżym powietrzu, o sen w możliwie korzystnych
warunkach, to nasze organizmy odwdzięczą się nam stopniowym oczyszczaniem i będą
służyły dłużej i lepiej.
Zarzucają nam mięsojadacze, że my też jemy cierpienie. To prawda, a
to kosztuje, ale:
1. jest tego znacząco mniej niż w spożywanym mięsie, jednak jest. Rośliny też
czują, wyczuwają różne dźwięki, odróżniają ludzi, ...
2. jeśli można coś jeszcze zrobić, to uświadomić sobie; spożywanie których
części roślin jest optymalne i nie sprawia szkody roślinom gdy im je zabieramy. To
przecież proste: wszystko to w co rośliny "pompują" a nie jest centralne,
integralne z funkcją rośliny czyli na ogonkach, szypułkach, albo w uśpieniu, np.:
owoce, odstające bulwy, strąki, nasiona, orzechy. Mimo pozorów jest tego bardzo dużo. Ważny jest bilans. Jednak stąd tylko krok do
anoreksji, gdzie jest ta rozsądna granica? Nauka długo się tym nie będzie zajmowała,
bo wyznaczyła dzienne normy, mocno przesadzone, trudno by byłoł je realizować.
Żywieniowców nie interesuje ból. Wcale nie musimy tak dużo jeść i tak
skomplikowanie. To budzi niepotrzebne frustracje. Organizm nie potrzebuje aby się ciągle
opychać dla zdrowego funkcjonowania, a przeciwnie, jest to dla niego spory kłopot co ma z tym zrobić. Płynów pić trzeba minimum 1,5
litra dziennie (dorośli), w upały (2,5 ... 3 litry małymi porcjami), podobnie przy
pracy fizycznej. Szczupli trochę mniej. Jeśli trochę alkoholu, to nie mieszać go z
białkiem. Jeść warto lekkostrawnie, w miarę urozmaicone potrawy, ale bez przesady i
dużego mieszania. Poszczególne składniki pokarmowe dostarczać nawet w odstępach
kilkudniowych, chyba, że są jakieś duże braki. O oddychaniu, śnie i ruchu już
wspominałem. Czy o czymś zapomniałem ?
|
Z poważnej prasy zachodniej oraz TV można było dowiedzieć się z czego i jak są zrobione dostępne w handlu krany. Produkowane są w Azji z różnych odpadów złomu statków i innych śmieci zawierających oprócz żelaza także metale ciężkie. Dlatego pod błyszczącą powłoką chromu czy niklu ukrywa się mieszanina różnych nieprzyjaznych dla zdrowia metali. Woda stojąca w kranie przez jakiś czas zawiera jony tych metali. Z tego powodu zanim nalejesz z kranu wodę do garnka, czajnika czy kubka, wylej troszkę wody (kilka sekund ~ 0,2 ... 0,5 L) aby znacznie zmniejszyć stężenie tych metali. |
Kolejne spostrzeżenie - wskazówka. Jeśli ciężka choroba postępuje, Ty ją zatrzymasz i zaczniesz cofać przechodząc na lżejszą dietę, a następnie wrócisz do tzw. "normalnego jedzenia", masz duże szanse, że choroba powróci i to ze znacznie większą siłą, aż do zejścia włącznie. Taka jest natura; ma swoje prawa i swoją moc, jednak działa przeważnie powoli i dlatego tak trudno skojarzyć fakty.
|
Każdy ma wpływ na własne życie,
jak ono się układa, na sukcesy i porażki, ma też wpływ na własne zdrowie.
"Objawy choroby to
tylko czubek góry lodowej tego co się w organizmie dzieje".
Pacjent jest zadowolony jak znikają objawy, lekarze i farmaceuci też są zadowoleni,
biznes. Na choroby, czy skłonności do nich pracujemy latami, to się odkłada przez
długi czas warstewkami, w różnych miejscach organizmu, następnie manifestuje się
chorobą. Geny, bakterie, wirusy tylko pośredniczą w tych procesach. Gdy są objawy
choroby, to znaczy, że organizm nie daje rady w walce z nią, albo walczy bardzo dzielnie
i to też się odczuwa. Jest bardzo dużo czynników wywołujących choroby.
Z ważniejszych to: nawarstwianie się przez dziesiątki lat spożywanego cierpienia,
czyli kumulacja, zaśmiecanie organizmu, stresy, obciążenia karmiczne, sprzeciwianie się
naturze, zapromieniowane miejsca przebywania, także snu.
Od skutków błędów niema ucieczki,
przenosimy je z bytu do bytu. Samobójstwo, tylko potęguje te obciążenia. Skutki tego
co nabroiłeś w poprzednich bytach, masz teraz. To samo przeniesiesz do przyszłości.
Prędzej czy później musisz to przepracować, przecierpieć.
Pozytywne nastawienie do życia, do siebie i innych istot, pokora wobec
praw natury mogą to poprawiać. Podświadomość ma ogromny wpływ, w zależności co
sobie w niej zakodowaliśmy (też w poprzednich wcieleniach) i co w dalszym ciągu
kodujemy każdą myślą, realizuje się każdego dnia.
Medycyna
zajmuje się walką ze skutkami naszych błędów, często tylko tłumiąc objawy chorób.
Duże pole do działania ma psychologia, która może nam pomóc w terapii przyczynowej, ale bądźmy cierpliwi, dajmy
"jej" czas.
Nasze działania i ich skutki sumują się w skali globalnej.
Co roku zima jest coraz cieplejsza. Giną zwierzęta i rośliny. Znikają śniegi i
lodowce, wzrasta ilość powodzi i huraganów i wyjałowionej z wody gleby. Za
kilkanaście lat życie na naszej Planecie stanie się niemożliwe. Tę cieniutką
warstwę atmosfery zaśmiecamy w szybkim tempie nie tylko dwutlenkiem węgla, ale
toksynami i pyłami. Toksyny np. ze spalania tworzyw sztucznych. Wycinane są żywe
drzewa, ogromne ilości w lasach deszczowych. Czy możemy być na to obojętni? Każdy z
nas ma swój udział w niszczeniu przyrody, ale także możliwości pożytecznego
działania. Ludzkość udaje, że nie ma problemu, że nie jest tak źle, zwłaszcza
politycy. Zobacz film o Al Gore, laureacie nagrody Nobla "Niewygodna Prawda" (An
Inconvenient truth").
|
Szanujmy,
kochajmy życie, zdrowie własne i innych istot, kochajmy przyrodę;
|
| List od internauty ... Jedynie surowe pożywienie jest dla człowieka zdrowe. Zabijanie - wegetarianie poprzez nabiał zwiększają zapotrzebowanie na śmierć. Grodecka, Gellatley i ta jej viva to jakiś żart. Na nie zabijanie zwierząt wpływ ma dopiero veganizm oraz diety oparte na surowych warzywach i owocach. Jestem veganinem ale właśnie zainteresowałem się vitarianizmem bo veganizm wydał mi się bez sensu i wypaliłem się, poza tym nie widziałem poprawy samopoczucia no może na początku, ale po kilku latach to jeszcze nie to. Dopiero po 10 latach przestałem słuchać wegetariańskich i vegańskich guru, którzy nic nie wiedzą o zdrowiu i życiu, zacząłem myśleć sam i wszystko zrozumiałem. Mnie tam nie interesuje żeby inni byli wegetarianami, veganami czy kimtamkolwiek. Byleby przestali zabijać i więzić zwierzęta. A tego nigdy nie zrobią, wolą pozdychać a dbać o podniebienie. Powodzenia i go vitarian |
Na szczęście nie jestem guru. Poszukuję optymalnej
drogi i staram się tymi informacjami dzielić z innymi, którzy też poszukują.
Trzeba wiedzieć, że po wielu latach zaśmiecania organizmu można tylko stopniowo,
intuicyjnie wprowadzać zmiany w odżywianiu z powodów jakie opisałem w
głodówkach, np. uwalniające się kamienie żółciowe mogą zatkać przewody ...
A teraz coś bardzo ważnego dla Ciebie i dla Twojej
Podświadomości:
Dobry Bóg jednakowo
kocha: |
... afirmuj to w pierwszej osobie i czasie
teraźniejszym, np.:
"Ja (imię), jestem zdrowy i bogaty, ale nie krzywdzę. Cieszę się z tego co
dobry Bóg nam daje, ale nie krzywdzę."
(Oczywiście co innego w obronie koniecznej przed intruzem, zagrażającym rodzinie,
Tobie, bezbronnej osobie ...)
...........................................................................................................................................................................................
Autor strony o sobie ...
* Pół na pół wegetarianin - weganin.
* Mimo konfliktu serologicznego oraz wyniszczających chorób, wiedza, którą na
tych stronach umieściłem pomogła mi odzyskać zdrowie, a nawet uratowała mi życie.
W dzieciństwie, gdy jadłem mięso, byłem bardzo chudy, chorowałem na gruźlicę i
inne. Po przejściu na wegetarianizm przytyłem (od jedzenia mięsa się nie tyje).
* Lubię i szanuję różne tradycje, jednak nie te, które produkują ból i przerażenie (męczenie i
zabijane zwierząt.)
* Dziwię się ludziom "rozwijającym się duchowo" i jedzącym zwierzęta, to
kolejna sprzeczność.
* Nie popieram też sprzecznych dogmatów Kościoła, który akceptuje np. zabijanie
zwierząt ! Mam duże opory przy składaniu świątecznych życzeń - jak mogą być
wesołe, szczęśliwe, radosne - skoro są zbroczone krwią. Dziwak ? Świr ? Możliwe.
Ale nie hipokryta ! Żyję zgodnie z własnym sumieniem. Nie należę do żadnej sekty.
Nie mam zamiaru takowych zakładać.
* Zbuntowany, przeciwko: ciągłemu chorowaniu, godzeniu się
z własnymi cierpieniami, postanowiłem zmieniać swoje życie nawet wbrew niektórym
poglądom jakie mi wpajano i uwalniać się od czynników, które przytłaczały. Wiem o prawie karmicznym, jednak staram się nie
dokładać sobie nowych obciążeń.
* Uważam, że największą podłością jest
dręczenie i zabijanie, a największą głupotą zjadanie tego.
* Proces poznawania interesujących mnie mechanizmów
rozpocząłem od zadawania sobie pytania "dlaczego ... ?"
...........................................................................................................................................................................................
Oto niektórzy autorzy książek, przybliżający tematykę:
dr Maria Grodecka, Leszek
Żądło, Roman Rupowski, Juliet Gellatley
(okno publikacje), Colin P. Sisson, M.F. Long,
Otha Wingo, Shakti Gawain, Joseph Murphy, Arthur E. Powell, ...
Zapraszam też na strony:
1. Tygodnik "Wprost", Nr 1178 (03
lipca 2005)
2. O
wegetarianiźmie w macierzyństwie.
3. Wegetariańskie: przepisy przepisy (inne diety) książki sklepy i hurtownie restauracje i bary
4. Nowa logika w medycynie, oryginał się nie otwiera, więc kopia >> KOPIA
5. Roman Rupowski od
16 lat wegetarianin, autor książek, artykułów, tłumacz. 27-listopada 2003 r. wydał książkę
"Wegetariańska Kuchnia Śląska" (750 wege
przepisów, 316 stron) - bardzo ładna okładka, dobra na prezent,
cena: 21 zł (z wysyłką).
Kontakt: Roman Rupowski, ul. Rybacka 4/16, 45-003 Opole,
tel. (77) 453 68 95, tel. kom. 0 600 074 740,
e-mail: namor2@o2.pl
Następnie różne strony wege z udziałem
Romana Rupowskiego - Viva! wegetarianizm.
6. Psychologia - "W oczekiwaniu na
miłość " dr Wanda Sztander
7a. Budyniowy
wegetarianizm 1
7b. Budyniowy
wegetarianizm 2
7c. Budyniowy
wegetarianizm 3
7d.
Budyniowy wegetarianizm 4
7e. Czy
niemowlak może być na diecie wegetariańskiej? Kwestia mleka krowiego u niemowlaków i
dzieci.
8. Magazyn "Ode", wersje językowe:
English
Nederlands
9. Weganizm.
10. (Ciekawe pytania i odpowiedzi) .... Sprawdzamy, strona usunięta.
11. Wegetariański Świat - periodyk
12. Miedzygminne Schronisko dla
Bezdomnych Zwierząt - w Wysocku Wielkim, k. Ostrowa Wielkopolskiego
13. Cudowny portal
14. Zbawienne
oczyszczenie Ewa Hankiewicz
15. Farmaceutyczny szok, dotyczy
także zwierząt. Coraz więcej ludzi przekonuje się, że to prawda
...... wersja
.pdf (Adobe Acrobat Rider) oraz wersja
.html
16. Króliki
17. Naturalne Kosmetyki (ekologiczne)
18. ACTIMEL i RED BULL - ostrzeżenia. Aspekty, które trzeba mieć na
względzie.
| Niepozorne, ale są
bardzo groźne dla ludzi, zwierząt i roślin. Zużyte świetlówki oddaj do sklepu elektrycznego >>> |
|